Jak zrealizować noworoczne postanowienia

Okres pomiędzy świętami, a Sylwestrem to czas, kiedy większość z nas przygotowuje swoje noworoczne postanowienia. Z ich realizacją bywa różnie, najczęściej wszystko kończy się “jak zawsze”, czyli tylko na ich ustaleniu.

postanowienia_noworoczne_consilis

 

Trzeba by się zastanowić, dlaczego ludzie co roku skrzętnie robią listę postanowień na nowy rok. Nie da się ukryć, że wiele z nas, potrzebuje impulsu, przełomowego momentu, aby coś zmienić w swoim życiu i właśnie większości wydaje się, że Nowy Rok jest najlepszym momentem. Patrząc logicznie – coś w tym jest i powinno działać. Dlaczego jednak, tak wiele postanowień nie udaje się nam zrealizować? Czy powinno się kategorycznie zaprzestać robienia listy rzeczy “do zrobienia” w 2017 roku?

Tak naprawdę każdy moment, aby zmienić coś w swoim życiu jest dobry. Wiadomo jednak, że noc z 31 grudnia na 1 stycznia ma w sobie coś wyjątkowego. Coś się zakończyło, otwieramy nową kartę w kalendarzu…

Pewnie nurtuje Was pytanie, czy jeżeli dotychczas nigdy nie udało się Wam zrealizować żadnych postanowień, to czy jest sens, znowu je wymyślać. Odpowiedź jest bardzo prosta: jasne, że tak! Trzeba tylko odpowiednio je sformułować, zaplanować, zapisać.

Co roku najpopularniejsze postanowienia to te związane z wyglądem (“schudnę…”), rozwojem osobistym (“nauczę się…”) oraz z nawykami (“rzucę…”). Wiele postanowień wynika z obowiązującej mody, pojawia się pod wpływem impulsu lub nie do końca jest przemyślana – a to podstawowy błąd. Jeżeli postanowienie nie będzie w 100% nasze, to po pewnym czasie zabraknie nam motywacji, aby je realizować.

Pierwszym krokiem w stronę realizacji postanowień powinno być zweryfikowanie ich. Tworząc listę postanowień, warto szczerze zastanowić się, czy naprawdę tego chcemy i czy rzeczywiście uda nam się je osiągnąć. Jeżeli nie jesteśmy w 100% pewni, zbyt długo zajmuje nam znalezienie odpowiedzi na te 2 rzeczy, to nie warto sobie zaprzątać takim postanowieniem głowy. Nie warto tracić energii na coś, co nie jest dla nas NAPRAWDĘ ważne.

SMART, czyli teraz pora na prawidłowe sformułowanie swoich celów i postanowień. Bez tego są nikłe szanse, że uda nam się je zrealizować. Fakt, trzeba poświęcić na to trochę czasu, ale jest to tego warte! Spisane przez nas postanowienia powinny być szczegółowe (specific), mierzalne (measurable), osiągalne (achievable), istotne (relevant) oraz terminowe (timely). Wynika z tego, że każde postanowienie powinniśmy sobie opisać w kilku słowach: w jaki sposób, dokładnie, chcemy je osiągnąć, w jaki sposób będziemy sprawdzać postęp realizacji, czy postawiony sobie cel jest dla nas wyzwaniem, ale takim, które jesteśmy w stanie podjąć, które nie jest zbyt wygórowane w stosunku do naszych możliwości, dodatkowo powinniśmy zapisać, czy jesteśmy gotowi dążyć do realizacji w danym momencie, czy mamy na to wystarczająco dużo czasu i siły, a także powinniśmy ustalić w jakim czasie, poszczególne cele zostaną przez nas osiągnięte.

Warto wyznaczać sobie cele krótkoterminowe, przynajmniej z początku, ponieważ każde zrealizowanie, nawet najmniejszego postanowienia, da nam mnóstwo motywacji do kolejnych działań, np. zamiast zakładać, że w nowym roku schudniemy X kilogramów, lepiej postanowić, że będziemy chudnąć X kilogramów miesięcznie. Fakt, że miesięcznie mamy schudnąć 4 kilogramy jest bardziej akceptowalny, niż np. 20 kilogramów w ciągu roku, ponieważ najzwyczajniej nie potrafimy sobie wyobrazić siebie tyle kilogramów szczuplejszym. Ponadto nie należy załamywać się, kiedy coś nam nie wyjdzie. Czasami wystarczy mała korekta opisania celu, aby wszystko poszło po naszej myśli.

Każdy moment na zmiany w życiu jest dobry, w każdym momencie powinniśmy pamiętać o SMART, ale jeżeli przełomem w Waszym życiu jest Nowy Rok, to trzymamy kciuki, abyście za 12 miesięcy z uśmiechem na twarzy, mogli powiedzieć “UDAŁO SIĘ!”

Jak pracować efektywniej

Podziwiamy ludzi, którzy pracują dużo. Zastanawiamy się, w jaki sposób są oni w stanie pracować od rana do późnych godzin wieczornych, a nawet nocnych. I martwimy się, że my tak nie potrafimy. Jednak należy pamiętać o bardzo ważnej rzeczy. Nie zawsze jest istotne to, ile godzin pracujemy, a bardziej, w jaki sposób wykorzystujemy czas.

coffee-1869820_1280

Jest kilka sposobów, które mogą pomóc pracować efektywniej. Warto przetestować każdy i dopasować ten, który faktycznie znacząco wpływa na poprawę jakości naszej pracy.

Czy wiesz, że 90 minut to czas, w którym nasz mózg pozwala nam się maksymalnie skupić? Warto sprawdzić te czy półtoragodzinne bloki. Należy jednak zapamiętać, że po każdej półtorej godzinie należy zrobić kilkunastominutową przerwę.

Czasami brak efektywności wynika z źle zaplanowanego planu działania, a tak naprawdę wystarczy zadać sobie tylko 3 proste pytania, aby sprawić, że łatwiej będzie nam zrealizować jakiś cel. Te pytania to: co, gdzie, kiedy. Do każdego zaplanowanego zadania warto zapisać odpowiedzi na te kilka pytań.

Czy masz odpowiednią rozgrzewkę przed ważnym lub trudnym zadaniem? Czy wiesz, że w momencie rozpoczęcia jakiegoś zadania nasz mózg nie pracuje na najwyższych obrotach? Średnio po około 25 minutach nasza produktywność wbija się na wysoki poziom. Warto wziąć to pod uwagę i na początek zrobić coś stosunkowo łatwego, aby mózg miał okazję się rozgrzać.

Planując dzień pracy warto nie tylko wypisać co mamy do zrobienia, a także zaznaczyć trudność poszczególnych zadań. W miarę możliwości zaleca się rozpocząć pracę od zadań najtrudniejszych, bo to od nich podświadomie staramy się uciec.

Stosujecie któryś z tych sposobów? A może słyszycie o nich pierwszy raz? Warto poeksperymentować i sprawdzić, który poprawi efektywność w działaniu.

Jak znaleźć czas na wszystko

Ile razy jest tak, że chcemy coś zrobić, a nigdy nie wystarcza nam czasu na wszystko, co sobie zaplanowaliśmy? Czy możliwe jest znalezienie czasu na wszystko, co musimy i chcemy zrobić?

Okazuje się, że tak i wcale nie trzeba do tego kursów, szkoleń i konferencji motywacyjnych. Wystarczy jedna książka, poświęcenie odrobiny czasu na jej przeczytanie i już można wdrażać w życie strategie, dzięki którym będzie żyło się lepiej. Bo właśnie o te strategie się tutaj rozchodzi.

Gdzie więc znajdziemy „lekarstwo”, na nasze „znowu nie mam czasu, żeby to zrobić”? Mowa o książce „Lepiej” Gretchen Rubin. Przyjemna i ciekawa lektura, którą z powodzeniem można poczytać wieczorem do poduszki, rano na lepszy początek dnia, a nawet w drodze do pracy, czy do szkoły. Bez trudnych pojęć, zrozumiałym językiem – ot co, idealna książka dla każdego. Ale uwaga! Czytajcie tylko, jeżeli naprawdę chcecie żyć lepiej. A chcecie, prawda?

Źródło: www.lubimyczytac.pl

„Lepiej” to konkret – tak najlepiej opisać tę książkę jednym słowem. Gretchen opisuje sprawdzone przez siebie i jej najbliższych 21 strategii, na to, aby być szczęśliwym. To konkretne informacje o tym jak budować dobre nawyki, jak zaprzestać tych złych i co zrobić, aby wykształconego nawyku nie porzucić. Lekturę zaczynamy od poznania własnej tendencji przeznaczenia, z którą przychodzimy na świat. Brzmi groźnie, ale bez obaw. Autorka prezentuje 4 typy ludzkie, w odniesieniu do nawyków. Tutaj spora część czytelników doznaje zimnego prysznica, bo zapewne dotychczas nie zastanawiała się dlaczego wszystko robi na ostatnią chwilę, albo dlaczego nigdy nie potrafi odmówić komuś udzielenia pomocy. Potem jest już tylko przyjemniej. Kiedy dowiemy się, jakim typem człowieka jesteśmy, łatwiej nam będzie uczyć się poszczególnych strategii, ponieważ autorka dokładnie opisuje, jaką strategię, jak należy wykonać, przez konkretny typ ludzi, aby był efektywny.

Nie należy się obawiać, że nagle będziemy musieli wprowadzić w życie 21 strategii, aby żyło się lepiej. Absolutnie nic z tych rzeczy. Czasami wystarczy jedna lub dwie strategie, które wypełnią „lukę” w naszym życiu, abyśmy stali się bardziej produktywni, lub byśmy mogli znaleźć w ciągu dnia chwilę na własne przyjemności. Jeżeli jeszcze nie macie na swojej półce książki „Lepiej” Gretchen Rubin, to warto dopisać ją do listy lektur, które warto kupić.

 

Źródło grafiki: www.lubimyczytac.pl

Fabryka jak Kameleon

Fabryka to niesamowite miejsce. W ciągu dnia tętni pracą, twórczymi pomysłami. Bywa tu cicho, słychać jedynie stukot klawiatury albo mielenie kawy w ekspresie – wszyscy intensywnie pracują. Ale czasem niosą się głosy: dyskusje, porady, wspólne plany i śmiech. A może to kolejne szkolenie?

coworkingWieczorem spotkania – a to inwestorzy, młode firmy, kobiety zafascynowane nowymi technologiami, wyjątkowi ludzie. Pyszna kawa, herbata, ciasto… Można się czegoś nauczyć, poznać ciekawych ludzi, spędzić miło czas.Bydgoszcz Geek Girls Carrots #5Ale to nie wszystko. Jeszcze długa noc przed nami. Muzyka! Światła! Zabawa! Urodziny? Bal? W Fabryce wszystko jest możliwe.

DSC_0799 DSC_0423 DSC_0073 DSC_0071 Nie odpoczywamy, bo pomysłów mamy jeszcze więcej. Też masz? Wpadnij do nas – pomożemy je zrealizować!

 

Pozwólmy sobie na bycie dzieckiem!!!

Dzień Dziecka! Świętowaliście? Jeśli nie – to błąd !!!

Kto z nas nie pomyślał choć raz, jak cudownie byłoby wrócić do lat dziecięcych… Lat zdecydowanie prostszych, szczęśliwszych. Kiedy nie musieliśmy myśleć o rachunkach, zakupach, a jedynym obowiązkiem była szkoła i pomoc w domu… Będąc dzieckiem chcemy jak najszybciej stać się dorosłymi. Jako dorośli tęsknimy za czasami beztroski. Niestety, mimo że żyjemy w dobie niesamowitych wynalazków, technologii – to nikt nie skonstruował jeszcze teleportera, który umożliwiłby nam przenoszenie się w czasie…
Ale przecież możemy spróbować odnaleźć w sobie coś z dziecka już DZIŚ. Tu i teraz!

Dorosłemu nie przystoi zachowywać się jak dziecko…? Bo już nie te lata, bo nie wypada, bo co ludzie powiedzą….? Ten kto tak twierdzi musi być bardzo nieszczęśliwym człowiekiem. Przecież wiek, to tylko cyferki w PESELu! Dzieci robią większość rzeczy spontanicznie, żyją chwilą, potrafią cieszyć się każdym nowym dniem, najdrobniejszą rzeczą. A jak z tym u nas – dorosłych? Zabiegani, zatraceni w pracy zapominamy o tym, ile radości może dać nam każdy dzień.
Dlatego…

:)
czasem warto wziąć przykład z naszych milusińskich i raz na jakiś czas oderwać się od pracy, od codziennych obowiązków, problemów. Zwyczajnie się zapomnieć, zabawić się!!!  Zapewniamy, że dzięki temu nabierzecie ogromu siły do pracy, nowego spojrzenia na wiele kwestii, życie stanie się znowu proste!

zdjęcie:http://data.whicdn.com/images/13053951/1171373-8-1312735044726_large.jpg?1312750511

Bydgoskie Karotki w ECD Consilis

Pewnie nie wszyscy jeszcze wiedzą, więc się chwalimy!

Od lutego mamy przyjemność gościć u nas raz w miesiącu Bydgoskie Karotki. O co chodzi??? Dla niewtajemniczonych – Geek Girls Carrots (potocznie zwane Karotkami) zrzesza wokół siebie kobiety kochające nowe technologie. Spotkania składają się z 2 części: oficjalnej, przeznaczonej na wystąpienia prelegentów i pytania do nich oraz z sesji networkingowej. Często po spotkaniu uczestnicy idą na afterparty, żeby w luźniejszej atmosferze, przy przysłowiowym piwie pogadać na interesujące ich tematy.

Treści wystąpień dotyczą przede wszystkim: ścieżki kariery prelegenta, startupów technologicznych, możliwości wykorzystania nowych technologii w różnych branżach, biznesu, zwłaszcza tego prowadzonego w Interencie, czy mediów internetowych.

Kim są uczestnicy spotkań? To ludzie zajmujący się programowaniem, grafiką, usability, biznesem, marketingiem i PRem internetowym oraz ludzie po prostu zafascynowani światem IT. Oczywiście spotkania nie są w 100% sfeminizowane, choć nazwa mogłaby to sugerować. Sporą rzeszę publiczności jak i mówców stanowią mężczyźni.

Co ważne, udział w Bydgoszcz Geek Girls Carrots jest całkowicie darmowy! Trzeba tylko pobrać specjalny bilet, do którego dostęp podany jest zawsze na facebooku na wydarzeniu.

Zatem jeśli i Ty fascynujesz się szeroko pojętą branżą IT, lubisz posłuchać o nowościach, poznać ludzi z branży – wpadnij do nas na kolejne spotkanie, już 26.05.2015 o godzinie 19:00!

Bydgoszcz Geek Girls Carrots #5 10847189_966472730038585_3061068063375982988_o 11148778_966472490038609_2221000730712424700_o

5 (nie)poważnych powodów, by zamienić m2 na biuro coworkingowe!

Jeśli wpiszesz w google „coworking” to znajdziesz N powodów, dla których coworking jest lepszy niż praca w domu. Znajdziesz powody typu: wzrasta produktywność, możesz stworzyć ciekawy projekt z innymi coworkerami, wzrost dochodu firmy i tak dalej. Ale są też powody mniej poważne niż ekonomia firmy! Jakie?

  1. Nie grozi ci zostanie Robinsonem Crusoe!

Zwłaszcza jeśli mieszkasz sam, a swoich klientów jesteś w stanie obsłużyć w 100% przez Internet. Pamiętaj, nie używane mięśnie zanikają… Nie jesteśmy pewni czy dotyczy to języka, ale lepiej żebyś nie musiał kreować sobie Piętaszka do towarzystwa.

  1. Masz pretekst by kupić sobie coś ładnego do ubrania!

No przecież nie pójdziesz w piżamie, albo rozciągniętym dresie do biura. Chociaż nikt nie zabrania…

  1. Możesz opowiadać o „kolegach z pracy”, gdy widzisz się ze znajomymi.

Jeśli masz znajomych pracujących w korporacji to nie dość, że często słyszysz opowieści biurowe (opowiedziane „korpo-językiem”, którego ludzie z zewnątrz nie rozumieją do końca) to jeszcze trochę traktują cię jakbyś się całe życie obijał, bo nie zrywasz się o 5 rano do pracy i nie siedzisz w biurze przez kolejnych 15 godzin. No, a tak dodajesz sobie trochę zawodowej powagi.

  1. Kawa i herbata unlimited i na dodatek możesz przynieść swoje jedzenie!

Nie to co w kawiarni… A w przeciwieństwie do pracy w domu nie musisz się martwić o regularne uzupełnianie zapasów kawy i mleka. Przyznaj, że to jest plus!

  1. Nie musisz sprzątać biura.

Pracujesz. Wychodzisz. Sprząta się „samo” między wyjściem a ponownym wejściem. A gdy niespodziewanie chce się z tobą umówić klient „na pilnie”- masz czysto, nie musisz w popłochu sprzątać całego domu i chować schnącej bielizny, albo biec do kawiarni… Idealnie!

To tylko nieliczne z argumentów przemawiających za coworkingiem :)
Popytajcie znajomych, którzy z niego korzystają, a na pewno podadzą Wam ich znacznie więcej!!!It's cowork time!

Nasi coworkerzy. Leśne Apartamenty w Bielskiej Strudze.

Agnieszka Drelichowska przez wiele lat zarządzała dużą firmą, zajmującą się zagospodarowaniem obiektów zabytkowych. W chwili obecnej większość czasu poświęca synkowi. W wolnych chwilach prowadzi coś w rodzaju ekoturystyki – wynajmuje apartamenty w środku lasu w Borach Tucholskich (www.bielskastruga.pl). Leśne Apartamenty w Bielskiej Strudze to obiekt zabytkowy – pamiątka XIX w. po królu pruskim.

Jak mówi „ Jest to miejsce niezwykłe, ale chciałabym, żeby pobyt ludzi oprócz wypoczynku był też świadomym spotkaniem z naturą. Dlatego moim marzeniem jest wzbogać ofertę o cykliczne spotkania z leśnikami. Na stałe zaprzyjaźniłam się już z sokolnikami, którzy organizują tam pokazy. Wielka sprawa. Poza tym są oni kopalnią wiedzy na temat zwyczajów ptaków i zwierząt w ogóle.” Ale rodzina i własny biznes to nie wszystko! „Mam marzenie, żeby w końcu napisać pracę doktorską. Próbuję już długo, ale końca nie widać. Tematyka związana z turystyką, ale ogólnie z zarządzania.”

Łączenie tylu dziedzin to nie łatwa sprawa, a w domu nie zawsze udaje się popracować.
„O Consilisie powiedziała mi mama i podsunęła pod nos artykuł w Expressie Bydgoskim.
Podstawową zaletą coworkingu jest niski koszt stały, nieobciążający budżetu małej firmy. Reszta zalet to te wszystkie, które wiążą się z luksusem posiadania miejsca przeznaczonego tylko na pracę. Trzeba też wspomnieć o tym, że coworking stwarza okazję do socjalizacji, a przy jednoosobowej działalności, jest to zaleta nie do przecenienia.”
A czy coworking ma jakieś wady? Oczywiście!
„Pewnie takie, że pracujemy w jednym miejscu z różnymi ludźmi i trudno przewidzieć jak się będą zachowywać. Myślę jednak, że dobrze zarządzane biuro coworkingowe potrafi poradzić sobie z takimi niuansami. Widzę też zagrożenie związane ze zbyt fajnymi coworkerami, z którymi pokusa rozmowy może być większa niż siła motywacji do pracy… ;)”

Zachęcamy do zapoznania się z ofertą Leśnych Apartamentów.

page

 

 

 

Przyjacielski Biznes

„Kochajmy się jak bracia, liczmy się jak Żydzi”
– przysłowie polskie

 

Przyjaciel. Kim jest? Pewnie ilu przyjaciół, tyle definicji. Dla mnie przyjaciel to skarb. Nie, nie taki, który się wkłada do skrzyni i zakopuje w ogródku 😉 Tylko taki, o który trzeba dbać i który dba o mnie. Pytanie, z którym borykam się od kilku dni to – czy warto robić interesy z przyjacielem?

Czytając wpis Justyny Niebieszczańskiej o tworzeniu stron internetowych spotkałam się ze stwierdzeniem „Ze znajomym idź na piwo albo na kawę z ciastkiem, a stronę zleć profesjonaliście.”. Wiadomo, że ze znajomymi różnie bywa i czasem można się tej strony www nie doczekać. Ale PRZYJACIEL to PRZYJACIEL. Pomijając już temat strony internetowej, czy interesy z przyjacielem nie są trochę sportem ekstremalnym?
Z jednej strony wiesz, że jest to osoba godna zaufania- przecież znacie się długo (czasem przez większość życia), zawsze można na tą osobę liczyć, rozumiecie się bez słów. Ale czy warto ryzykować utratę przyjaciela- Skarbu, jeśli coś pójdzie nie tak?

Z tym pytaniem zostawiam Was i zachęcam do dyskusji!

 17c1e7610000deff50c4bfbf

 

Odkryć pasję

„Nawet z pozoru najdziwaczniejsza,
najskromniejsza pasja jest czymś bardzo,

ale to bardzo cennym.”

– S. King, Miasteczko Salem

 

Wracasz po pracy, jesz obiad, sprzątasz dom i co…? Idziesz pobiegać pomimo zmęczenia? Zasiadasz z gorącą herbatą i zabierasz się za lekturę nowej książki? Łapiesz za kartkę i ołówek? A może robisz coś totalnie dziwnego, co sprawia Ci masę przyjemności?

Pasja, hobby… Dlaczego warto mieć hobby? Powody można wymieniać bez końca, bo dla każdego pasja to coś innego, ale jest kilka wspólnych powodów.
Po pierwsze- wydajemy się innym atrakcyjniejsi jako osoby! Sam(a) dobrze wiesz jak fantastycznie czujesz się w towarzystwie osób, które mają swoją pasję, którą się dzielą, zarażają energią. Przyznaj, że też chcesz być taką osobą… :) Osobą, która będzie się wyróżniać, która będzie mogła opowiadać o tym, co robi i być z tego dumną, po której widać, że kocha to co robi.
Po drugie- pasja sprawia, że nie masz czasu na nudę, a mimo to, że coś robisz to odpoczywasz. Jest azylem, dzięki któremu odcinasz się od codziennych problemów. Po prostu JESTEŚ.

Każdy ma w sobie jakąś pasję, talent do robienia czegoś, co sprawia mu przyjemność, czym może się dzielić. Trzeba tylko odkryć to COŚ, co sprawi, że będziemy mogli się w tym zatracić i czerpać radość.

page