Nie walcz z czasem!

„Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić” – Albert Einstein

 Zdarzyło Ci się pomyśleć „Przydała by mi się dłuższa doba. Wtedy zdążyłabym/zdążyłbym ze wszystkim”?

Czasem nie możemy zarządzać. Minuta zawsze trwa 60 sekund, a doba 24 godziny. I nie możemy postanowić inaczej. Natomiast nic nie stoi na przeszkodzie, aby zarządzać sobą w czasie! Oto 4 kroki do efektywnego spędzania czasu.

Po pierwsze – planuj!

Dzień wcześniej zrób listę spraw do załatwienia. Jest tego sporo? To teraz wybierz te, które MUSISZ zrobić osobiście, a których wykonanie możesz zlecić komuś innemu. Następnym krokiem będzie ustalenie hierarchii ważności zadań. Przecież nie wszystko musi być na już.

PAMIĘTAJ: W planowaniu ważne jest wyznaczenie czasu, jaki chcesz przeznaczyć na daną sprawę! Inaczej, coś, co nie powinno zająć Ci więcej niż godzinę, może przeciągnąć się na cały dzień.

WAŻNE: Nie planuj sobie 100% dnia! Zawsze może się zdarzyć coś, czego nie jesteś w stanie przewidzieć.

Po drugie – ustal realne cele!

Nic tak nie zniechęca jak poczucie niskiej skuteczności. Jeśli masz do wykonania projekt- daj sobie czas! Zleceniodawca chce na wczoraj? Wszyscy chcemy wszystko na wczoraj 😉 Jeśli wiesz, że jesteś w stanie zrobić coś w 3 dni, powiedz szefowi/klientowi, że za 4 dni sprawa będzie dopięta na ostatni guzik. Dzięki temu masz czas na opanowanie ewentualnych sytuacji kryzysowych, a jeśli takie się nie zdarzą (oby!)- to zawsze możesz zaimponować zleceniodawcy, że dałeś/dałaś radę zrobić to wcześniej. Taki z Ciebie zorganizowany i ambitny człowiek!

Po trzecie – przerwa i odpoczynek!

Planując swój czas nie zapominaj o przewie i odpoczynku! Zmęczony organizm nie jest w stanie efektywnie pracować! Co z tego, że siedzisz ciągiem 8 godzin, skoro następnego dnia odkrywasz głupie błędy? Po około godzinie pracy zrób 5 minut przerwy, w której zmienisz pozycję, przeciągniesz się. Ale pamiętaj, że przedłużająca się przerwa nie zwiększa Twojej efektywności!

Po czwarte – unikaj „przeszkadzaczy”

Czym są? To nie tylko ploteczki i przeglądanie zdjęć kotów w Internecie! To również brak sprecyzowanych celów i priorytetów, brak zobowiązujących terminów, brak wiary w siebie. Prowadzenie rozmów niezorientowanych na konkretne cele, odkładanie na później. I gdzie podziała się ta ważna faktura? Widział ktoś mój kalendarz? Na pewno mi się nie uda tego zrobić! Wiesz, co mam na myśli, prawda?

Dzień spędzony w chaosie i stresie nie jest dobry ani dla Ciebie, ani dla Twojej pracy. Nie musisz pracować dużo, żeby mieć efekty, musisz pracować mądrze!

432536_1380020924528_o

Salvador Dali, Cieknące zegary, 1931

Człowiek z własnym biurkiem i biznesem

„Człowiek ma w życiu albo wymówki, albo wyniki”
Canfield Jack

 

Praca na własny rachunek na pewno jest trudniejsza niż na etacie, ale o ile bardziej satysfakcjonująca?! Jeśli możesz robić to co lubisz (a po co zakładać działalność, której nie lubisz?) i jeszcze na tym możesz zarobić, to na co czekasz?
Jeśli jednym z powodów, dla których jeszcze nie realizujesz swojego pomysłu jest brak biura i środków finansowych na jego utrzymanie- znamy rozwiązanie! A nawet dwa :)

Kącik do pracy w swoim m2

Jeśli Twój biznes marzeń to nie specjalistyczny gabinet- możesz rozpocząć w domu! Koszty ograniczają się do potrzebnego sprzętu, na którym będziesz pracować. Jest to niewątpliwie zaleta! No i zimą nie musisz odśnieżać samochodu, żeby dojechać do pracy. W ogóle oszczędzasz na dojazdach. Ale… Czy chcesz przyjmować klienta w salonie? Czy jesteś na tyle zdyscyplinowana, zdyscyplinowany (Ty i reszta domowników), aby utrzymywać w domu porządek na miarę biura? Czy w ogóle masz takie warunki mieszkaniowe? Czy potrafisz się skupić na pracy, gdy obok piętrzą się naczynia/pranie? Czy chcesz mieszkać w pracy? Czy potrafisz odciąć pracę od życia osobistego? Jeśli nie, to jest jeszcze jedno rozwiązanie!

Biurko wśród innych firm, czyli…

…coworking- biurko w przestrzeni biurowej, dzięki któremu, chcąc zacząć pracę musisz zmienić piżamę na ubranie 😉 A na poważnie, jest to dobry pomysł dla tych, którzy mają problem z motywacją do pracy w domu. Poza tym widok innych pracujących osób też mobilizuje. Wynajmując biurko masz szansę poznać innych, ciekawych ludzi. Mogą się oni okazać przydatni! Skonsultowanie problemu? Co dwie głowy to nie jedna, a co gdy jest ich więcej! A może wspólny projekt? Dlaczego nie! Przecież sam jesteś szefem i możesz decydować o tym, co i z kim chcesz zrobić.
Poza tym, za pełną infrastrukturę biurową płacisz dużo mniej niż za wynajem własnego biura, a dodatkowo jeśli potrzebujesz gabinetu na spotkanie z klientem- też możesz go wynająć na potrzebny czas! Wygląda to dużo bardziej profesjonalnie niż spotkanie w kawiarni. No i nie ma podsłuchów! 😉
A z innych zalet- sąsiedzi w końcu przestaną się zastanawiać skąd bierzesz pieniądze na opłaty, a Twoi rodzice/chłopak/dziewczyna/mąż/żona, w końcu przestaną Ci mówić, że czas najwyższy znaleźć stałą pracę od 8 do 16 😉 Dodatkowo, nie musisz wcale pracować od 8 do 16, przez 5 dni w tygodniu- gdy chcesz pracować 3 dni w tygodniu w biurze- możesz i nie płacisz za pozostałe 2 dni, czyli pozbywasz się kosztów, które generuje normalne, własne biuro.

Coworking to trochę jak zjeść ciastko i mieć ciastko– pracujesz dla siebie, ale nie w samotności.

Coworking-Cartoon

źródło obrazka: http://insight7coaching.com.au/wp-content/uploads/2013/11/Coworking-Cartoon.bmp