Siła marzeń i młotka

„To możli­wość spełnienia marzeń spra­wia,

że życie jest tak fascynujące” – P. Coelho, Alchemik

 

Zastanawiałaś, zastanawiałeś się kiedyś, jakie to uczucie spełnić swoje marzenie?
A może należysz do osób, które uważają, że marzenia są fajne, dopóki się ich nie zaczyna realizować? My należymy do grupy osób, które uważają, że marzenia są fajne, ale ich realizowanie jest jeszcze fajniejsze!

Marzenie nie zawsze musi być pierwsze. Czasami pierwsza rodzi się potrzeba. Czy myślisz, że Antek (przeczytasz o nim tutaj), marzył o tym, żeby musieć pomagać biednym rodzicom? Nie. Po prostu potrzebowali środków do życia. Ale czy Antoni nie marzył o tym, żeby jego obuwie zadowalało jak największa liczbę klientów? Czy nie marzył, że kiedyś jego dzieci, albo i wnuki poprowadzi i rozwijali jego firmę? Na pewno!

A jak było z nami? Pierwsze było marzenie o własnej działalności, potem kolejne o jej rozwoju. I nagle pół salonu przestało wystarczać na bieżącą działalność, nie mówiąc już o pomieszczeniu kolejnych planów na poszerzanie działalności! Pojawiła się potrzeba większego biura. Poszukiwania nowego lokum zakończyły się w budynku po fabryce Antka. Wchodząc do pustego pomieszczenia narodziły się koleje marzenia, o tym jakie piękne będzie tu biuro! Marzenia zamieniły się w plany, plany w działania…
I tak z wielkiej pustej hali zrobiła się ciepła, ciekawa przestrzeń dodająca energii. I to nie tylko za sprawą kawy, której wypiliśmy hektolitry 😉
Radość w samotności to nic dobrego. Gdzie byśmy byli, gdyby nie nasi przyjaciele i rodzina? To dzięki ich wsparciu z dumą mogliśmy 9 czerwca otworzyć drzwi ECD Consilis.

Kolejne spełnione marzenie dało nam niezłego kopa do działania!
Podobno marzeń i życzeń się nie zdradza, ale mamy jedno, którym chcielibyśmy się podzielić z Wami- aby nigdy nam nie zabrakło wiary w marzenia i sił do ich realizacji. Tego też życzymy Wam, bo spełnianie marzeń dodaje skrzydeł!

 

O naszej Fabryce

Dawno, dawno temu w mieście nad Brdą żył sobie chłopiec o imieniu Antek i dziewczynka o imieniu Weronika. Pochodzili z biednej rodziny i chcąc pomóc rodzicom Antek zrobił parę filcowych butów, a Weronika chodząc od drzwi do drzwi próbowała je sprzedać. Gdy jej się udało, Antek za zarobione pieniądze zrobił kolejne pary butów. A w 1891 roku dorosły już Antoni otworzył Fabrykę Obuwia. Wyroby jego Fabryki cieszyły się takim powodzeniem, że na początku XX wieku zatrudniał ponad 300 osób, a interes musiał przenieść na 5 hektarową działkę przy ulicy Chocimskiej….

Pewnie się zastanawiasz, CO TO MA WSPÓLNEGO Z ECD CONSILIS? Już wyjaśniam.
Po pierwsze- nasze biuro mieści się właśnie w budynku fabryki Antoniego Weynerowskiego.
A po drugie- też jesteśmy fabryką!
Mamy linie produkcyjne:
1. WIEDZY- jak pomysły, relację i wiarę przekuć w sukces, czyli Centrum Analityczno- Doradcze.
2. KREATYWNYCH POMYSŁÓW I WSPÓŁPRACY- nadzorowaną przez Centrum Coworkingu (patronem tej linii zdecydowanie mógłby być Antek i Weronika)
3. OPTYMIZMU- nadzorowane przez Centrum Szkoleniowo-Coachingowe.

W Centrum Analityczno-Doradczym możesz skorzystać z pomocy fachowców, którzy odczarują magiczne cyferki w przydatne informacje.
W Centrum Coworkingu swoje miejsce znajdą młode firmy i wolni strzelcy- możesz u nas popracować w spokoju, skorzystać z pomocy fachowców, poznać inne ciekawe osoby i napić się dobrej kawy.
W Centrum Szkoleniowo-Coachingowym nauczysz się miedzy innymi negocjacji, asertywności, ale także Excela. A jeśli jesteś trenerem/szkoleniowcem to możesz korzystać z naszej bazy i przestrzeni do realizacji swoich szkoleń.
Po trzecie- my, tak jak Antek wierzymy, że jak się bardzo chce i robi się wszystko, żeby to osiągnąć to sukces jest na wyciągnięcie ręki! Więc w naszej Fabryce „produkujemy” Ludzi Sukcesu!

 Zapraszamy do śledzenia naszego bloga, z którego dowiesz się czym jest coworking, jak zarządzać swoim czasem i wiele innych przydatnych rzeczy, które będziesz mógł wykorzystać w życiu zawodowy i prywatnym. Poza tym będziesz na bieżąco z informacjami o szkoleniach, projektach i o tym, co się dzieje w naszej Fabryce.

źródło: Gazeta Pomorska

źródło: Gazeta Pomorska